poniedziałek, 23 marca 2015

mistrzyni

Usiłowałam dziś przebiec na zielonym świetle przez pasy.

Takie były plany. Rzeczywistość okazała się inna. Zanim wbiegłam na pasy już leżałam.

Wózek prezentuje się zacnie:






Straciłam równowagę, runęłam zgrabnie cielskiem swoim  na wózek, złamałam kółko, blisko wywinęłam orła, lekko obtrzaskałam sobie nogę i rękę. 

Złamałam kółko w solidnym wózku!!!!!!! Dobrze, że Młodemu nie zrobiłam krzywdy i mi nie wypadł. Kierowcy niezły musieli mieć ze mnie ubaw. A i pewnie na monitoringu pięknie się prezentuję. Mam dosyć.

Luby musiał wyjść z pracy i po nas przyjechać. Wózek padł. Na 3 kółkach jeździć nie chce.

Mówię pas.
Wszelakim głupawym zdarzeniom w moim życiu mówię: precz!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz