Jak wracaliśmy stanęliśmy w kolejce (tak mi zasmakowała herbata z miodem u kumpeli, że musiałam go po prostu nabyć) . Stała też kobieta z synkiem w wózku. Dziecko było niezadowolone z postoju (jak i moje,Tita jak czuje zakupy w powietrzu, zaczyna wrzask). Jak siebie zobaczyli tak krzykacze ucichli i zaczęli się obserwować.
- Zobacz, chłopczyk. Ale starszy. - rzekła do synka
- ile ma?
- 16 miesięcy
- a nie, to jednak ty jesteś starszy bo masz 18.
:))
Idziemy dalej. Na osiedlu spotkałam sąsiada z wnuczkiem w wózku. Też takim kilkanaście miesięcy.
- Dwa lata ma? - rzekł do mnie sąsiad
- eeee 16 miesięcy???
- o_O (takie spojrzenie dostałam w odpowiedzi i sobie poszedł).
Coś mi moje dziecię postarzają.
A tak poza tym ...............
zapachniało jesienią.....
dom pszczółek, ciekawa sprawa :)




.jpg)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz