piątek, 22 sierpnia 2014

piąteczek

Dzwonek do drzwi.
Otwieram.
Gościu stoi.
Trzyma kolorowy papier w dłoni.

Pytanie w moich oczach czegóż tam...

- chciałbym powiedzieć o ciekawej stronie internetowej ...

mój rzut oka na tekst, co trzymał, a tam o Bogu i mu przerwałam

- naprawdę? nudzi się pan?!

Nie miał możliwości odpowiedzieć. Jebut mu drzwiami przed nosem. I tyle mnie widział.


Litości.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz