Zalety karmienia piersią są oczywistą oczywistością.
Co tu pisać o zdrowiu smyka, pieniądzach w kieszeni i
plusach zdrowotnych dla samej karmiącej.
Ale nie można pominąć plusów, gdy wraca się do pracy.
Kodeks pracy:
Art. 187. § 1. Pracownica karmiąca
dziecko piersią ma prawo do dwóch
półgodzinnych przerw w pracy wliczanych do czasu pracy. Pracownica karmiąca
więcej niż jedno dziecko ma prawo do dwóch przerw w pracy, po 45 minut każda.
Przerwy na karmienie mogą być na wniosek pracownicy udzielane łącznie.
Jak to przekłada się?
Daje to jedną godzinę dla Tity dziennie, bo wcześniej wychodzę z pracy. W lipcu to już 23
godziny dla Tity, czyli blisko 3 dni „wolnego”
Średnio 22 godziny w miesiącu przemnożone przez liczbę miesięcy
w roku daje ok. 264 godzin w skali roku.
264 dzielone nawet przez 8 dają nam 33 dni „wolnego”.
Warto karmić? Warto.
To jak dodatkowy płatny urlop i dłuższy czas z dzieckiem :)
Dziś właśnie mija mi 35 miesięcy karmienia.
21 miesięcy starszy.
14 miesięcy mija mi dziś u młodszego, bo zaczęłam go karmić
dzień po cc.
I nie zamierzam przestać karmić, jakby ktoś pytał. Moi
synowie sami wyznaczają datę końca karmienia. A mi jest z tym dobrze. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz