piątek, 4 lipca 2014

o karmieniu piersią słowem wstępu



Zalety karmienia piersią są oczywistą oczywistością.
Co tu pisać o zdrowiu smyka, pieniądzach w kieszeni i plusach zdrowotnych dla samej karmiącej.


Ale nie można pominąć plusów, gdy wraca się do pracy.


Kodeks pracy:
Art. 187. § 1. Pracownica karmiąca dziecko piersią ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw w pracy wliczanych do czasu pracy. Pracownica karmiąca więcej niż jedno dziecko ma prawo do dwóch przerw w pracy, po 45 minut każda. Przerwy na karmienie mogą być na wniosek pracownicy udzielane łącznie.



Jak to przekłada się?
Daje to jedną godzinę dla Tity dziennie, bo wcześniej wychodzę z pracy. W lipcu to już 23 godziny dla Tity, czyli blisko 3 dni „wolnego”
Średnio 22 godziny w miesiącu przemnożone przez liczbę miesięcy w roku daje ok. 264 godzin w skali roku.
264 dzielone nawet przez 8 dają nam 33 dni „wolnego”.
Warto karmić? Warto.

To jak dodatkowy płatny urlop i dłuższy czas z dzieckiem :)

Dziś właśnie mija mi 35 miesięcy karmienia.

21 miesięcy starszy.

14 miesięcy mija mi dziś u młodszego, bo zaczęłam go karmić dzień po cc.

I nie zamierzam przestać karmić, jakby ktoś pytał. Moi synowie sami wyznaczają datę końca karmienia. A mi jest z tym dobrze. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz