piątek, 20 czerwca 2014

piątek - to lubimy :)

Synek młodszy śpi. Dziś na spacerku wpadł w ogromną radość na widok długowłosego rudego psa. Pies się kulał, skakał, podskakiwał, wbiegał na trawnik. Dziecię za nim biegało w piskach radości, okrzykach i odgłosach takich, że nie potrafiłabym powtórzyć. Nie wiem, kto bardziej cieszył się :P. Dźwięki Tita potrafi wydawać takie, że inni, obcy ludzie uśmiechają się przyjaźnie i cieszą. Usłyszałam dziś, że młody jest odważny.
Tiaaaa, aż do momentu kiedy natrafi na psa, który nie będzie lubił dzieci i go wystraszy.
Póki co jednak z jego strony jest afekt głęboki w kierunku psów, a i kot domowy dostaje sporą dawkę uczucia.

Starszy na kompie. Muszę przyznać, że dorasta chłopak. Powoli widzę w nim siebie i cieszy mnie to. Umie załatwić swoje sprawy, zakręcić się tu i tam. Dziś pojechał na policję zarejestrować swój rower, który dostał na dzień dziecka (no dobra, nie na dzień dziecka, tak się złożyło, że zakup wypadł w tym dniu xD).
 I nic to, że wyszło na moje, bo potrzebna była jednak osoba pełnoletnia, nie miał obawy pójść sam  załatwiać i pytać. W tym miesiącu zajął się już zarobkowaniem na własne potrzeby. Jak zostaje w domu (bo w tym wieku nie jeździ się już z rodzicem) to sam idzie po produkty i ugotuje sobie obiad. Pozałatwiał sobie stopnie tak, że lepiej by mi się to nie udało. I ma odwagę mówić, co myśli. Jest szansa, że nie zostanie wdeptany w ziemię w tym świecie, gdzie miejsce jest tylko dla tych, co łokciami potrafią rozpychać się.

Dziś tak zakręcona przyleciałam po pracy, że usiłowałam zamiast kodu do domofonu wbić kod od ksero w pracy. A ponoć już nie jestem blondynką. :) No i na wejściu usłyszałam, że młody daje czadu od kilku godzin .... Hmm na mojej zmianie nic się nie działo. I nawet spał. W domu spał wieczorkiem!!

Młody jest w tak rozkosznym etapie teraz. Sama słodycz. Czasami zastanawiam się, jakim cudem ten cud się pojawił u mnie. Skąd wziął się szkrab co drepcze po mieszkaniu? Skąd akcesoria dziecięce, wózek? Po tylu latach taka niespodzianka, która tak wywróciła mój świat do góry nogami. Czasami wydaje mi się to jak sen. Który minie.

Zatrzymać czas, by tak nie pędził. Tylko jak to zrobić?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz