poniedziałek, 29 stycznia 2024

Koniec stycznia.

Powoli mam dosyć swojego zdrowia. Od 3 miesięcy próbuję dojść do zdrowia. Czuję się jak na rollercoaster raz lepiej, gorzej, raz beznadziejnie. Dodatkowo raz w miesiącu w gratisie łapię dodatkowe infekcje. Co miesiąc to samo - jak w dniu świstaka. Osłabiona odporność. Jakby i bez tego nie było dość.

Wczoraj biegałam. Kondycja cieniutka - 10 km normalnie, a następna 5 cieniutko, bardzo. Wieczorem już wiedziałam dlaczego. Okres. Dziś już lekki ból gardła, mięśni. Małżonek stwierdził, że mam temperaturę. Faktycznie - 38 stopni. Nawet nie czułam. Po co kobietom sprezentował los okres?

Jednak to skóra doprowadza mnie do pasji. Odechciewa mi się czegokolwiek. Zamierzam przeprowadzić badania by znaleźć powód, że mnie od miesięcy wysypuje. Niepokoją mnie też węzły chłonne. Zaczęłam od podologa, teraz idę do lekarza pierwszego kontaktu. Czuję się jak emerytka. Jęcząca. Sama mam siebie dosyć. Tak się nie da żyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz