Dzień matki.
Dzień dziecka.
W tym roku tknięte chorobą.
Dziś dostaliśmy diagnozę choroby teściowej.
Życie - przedłużony wyrok śmierci.
Siedziałam i ryczalam.
Starszy również.
Młodszemu nie mówię. Nie zrozumie.
Jesteśmy na łączach pomiędzy domami.
Trzema domami i szpitalem.
Czuję się bezsilna. Zła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz