czwartek, 5 sierpnia 2021

Kuchenne rewolucje pani Gessler

 Jest takie miejsce w Wielkopolsce gdzie była i usiłowała podciągnąć biznes (chociaż nie wiem dlaczego, bo jedzenie mieli smaczne).

Siostrzeniec małża miał urodziny. Chciałam sprawić niespodziankę. Przez stronę internetową zamówiłam dwie duże pizze. 

Otrzymałam potwierdzenie o której będzie realizacja. 

Ponad pół godziny czatowałam przy drodze - miała być wszakże niespodzianka. A

W końcu małż mówi zadzwoń. 

Dzwonię.


Ależ nie. Oni nie mają zamówień przez stronę. Tylko przez FB i telefon. 

Nie, nie mają mojego zamówienia.

Jaaaaasne, z kosmosu wytrzasnelam sobie program. 

Pytam jak teraz zamówię, ile będę czekać.

Półtorej godziny. 🤪😁


Serio?

Dzień następny. 

Około południa. 

Telefon. 

Czy pani jest nadal zainteresowana pizzą? Pani przeprasza i z rozbrajającą szczerością mówi, że wczoraj nie włączali internetu. Że przepraszają.

OMG!!!!!!

W tym czasie zdążyłabym dojechać do Włoch na prawdziwą pizzę. 

Pani Magdo, gratuluję udanej rewolucji!

Profeska. 

Zamierzam omijać jak najdalej.

PS kiedyś Starszy tam pracował. Przed rewolucją. Więc wiem, że smacznie było. Ale teraz już dziękuję. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz