Zatankowalam auto. Dostałam instrukcję jak jechać rano do pracy. Zaparkowaliśmy na się na poboczu.Położyłam się spać.
Dzwonek do drzwi. Około północy.
Za drzwiami rozhisteryzowana dziewczyna z chłopakiem.
Że nie wie jak to zrobiła ale wjechała w auto.
Słuchamy z synem. Nie wierzymy. Idziemy zobaczyć auto.
Na fotce widać o ile zostało przesuniete auto. I już z policją która w nocy przyjechała.
Dziewczyna- o ile to ona kierowała bez prawka. Po jakiejś imprezie jazda nocna na wiosce.
I hit. Mówi do mnie - bylam uczciwa bo nie odjechała.
A tak wygląda te auto którym miała uciec.
Fotka zrobiona za dnia.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz