poniedziałek, 14 stycznia 2019

Dzień po.💔

Wczoraj był cudowny dzień.
Pomimo deszczu ciepły, radosny, szczęśliwy.
Radosne dziecko.
Radosna ja (co często nie zdarza się).
Wymalowane buzie.
Moja również. Zresztą pierwszy raz w życiu. Bo jak stwierdziłam wczoraj - raz się żyje.
Sala gminna. Spora.
Bardzo spora.
Obejrzałam ją sobie ze względu bezpieczeństwa.
Wejść mógł każdy.
 Zero środków bezpieczeństwa.
Bo ta myśl ostatnio powtarzała mi się w głowie.
Po wszystkich zamachach.
Atakach szaleńców.
U nas spędy ludzi.
Spotkanie młodych.
Marsze niepodległości.
Protesty.
Imieniny ulicy Swięty Marcin. Tysiące Poznaniaków zbitych w jedną masę.
Noc Kupały.
Biegi uliczne.
Misterium Męki Pańskiej na poznańskiej Cytadeli. Ok. 100 tysięcy osób w jednym miejscu.

Zadnej weryfikacji.
Zadnych środków ostrożności.
Pomyślałam, wzruszyłam ramionami, zaczęłam się bawić.

----------------------------------------
Powrót do domu.
Telewizja naziemna w domu. Tylko. Czyli prawie żadna.
Nie ma żadnej tam telewizji informacyjnej bo tvp info do niej nie należy.
Zostaje TVN.
Swiatełko  do nieba. Dlaczego nie pokazuja Gdańska? Dlaczego w kółko te same miejscowości?
Po 20 siadam do laptopa.
Onet pierwsza informacja.
Nożownik.
Prezydent Adamowicz.
Nie wierzę. Przerzucam nośniki, szukam, czekam.
Pojawia się groza.
Na WOSP wiedzą. Nie czują powagi sytuacji.
Nadal mają te szczęście, że mogą się cieszyć.

Mnie nie cieszy już suma jak w zeszłym roku.
Nie ekscytuję się.
Odkładam pracę z pracy. Nie mogę pracować. Nie zrobię nic.
Książki nawet nie dotknę.
Północ.
Kilka godzin koszmarnych filmików i zdjęć, artykułów ....... idę spać.

Rano ten strach zajrzeć do internetu.
Co przyniosła noc?
Czy Prezydent żyje?
Włączę później. Boję się.

Praca. Ale nie w pełni.
Bo umysł zajęty.
I serce potrzaskane.
Wychodząc z pracy komunikat z radia że nie żyje.

---------------------------------------------------------------
Jakim prawem?
Jakim prawem ktokolwiek porywa się na życie drugiego?
Jakim prawem ktoś bawi się w Boga?
W odbieranie życia NIEWINNEJ osobie?
W niszczenie wspólnej radości  MILIONÓW Polaków.
W imię czego?
Nienawiści?
Prywatnych porachunków?
Choroby psychicznej?
Niestety, ale w nią nie wierzę.
Nie wierzę, bo mieszkałam ze schizofrenikiem kilka lat pod jednym dachem. I byl moim mężem.

Tamten człowiek idealnie zaplanował spektakl.
W idealnej porze z przewidzianym narzędziem niezauważenie wtargnął na scenę.
W moment, który miał być radością nie miał problemów żeby w tłumie znaleźć wymyślonego wroga.
By go zaatakować.
By później zatriumfować niczym po przejściu levelu w grze.
By poskakać jak małpa na scenie.
I jeszcze dokonać autopromocji.

------------------------------------------------------
Nie, takiego scenariusza nie przewidziałam.
Zycie nie przewidziało.
Mordercy, ktory bez powodu zabije.
Z zimną krwia ciesząc sie z tego.
Mordercy, który zniszczy na zawsze życie tej rodziny.
Gdańszczan.
Cudownej wspaniałej inicjatywy WOSP.
Jurka Owsiaka, który honorowo po nagonce zrzekł się prezesury funkcji.
Przez pospolitego bandytę?
NIE USZTYWNIŁABYM mu złamanej ręki ani bym go nie wzięła po napadzie padaczkowym do szpitala. Samarytanka?
Nie odpowiada się na agresję agresją.
Ale dla mnie to nie człowiek.
Ani nie chory człowiek. To zimny i z kalkulacją paranoik pozbawiony serca, mózgu i sumienia.
Który nie zasługuje nawet na pracę w kamieniołomie.

----------------------------------------------------------
Uderzyć w takim miejscu.
W takiej chwili.
Największej oglądalności.
Przy dzieciach.
Skierowanych kamerach.
To nie psychol.
To świadomy morderca.
Na którego my, podatnicy będziemy łożyć by mu nic nie brakło.

Łeb mi pęka.
Serce zmrożone.

Gdzie nas zaprowadzi dalsza mowa nienawiści?
Segregowania Polaków na lepszych i gorszych?
Pierwszego i drugiego sortu?
Dzieci komunistów?
Lewaków? (nota bene nienawidzę tego sformuowania)

Szczujnia.
Propaganda do zbicia kapitału politycznego.
Do wygrania wyborów.

Boli mnie.
Boli mnie że życie Prezydenta zniszczył jakiś śmieć.

Efekt mamy.
Chcemy więcej?





monolog ................ i tak to część tego co przewija mi się w głowie
















..............................................................................

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz