Projekt secret.
Tylko parę osób znało plany.
Urlop w trudzie ale podpisany.
Torby zostały spakowane.
W ukryciu.
W ukryciu przeniesione do auta.
Najpierw zdziwienie Młodego, że nie idzie do przedszkola.
W końcu Starszy odwozi nas na lotnisko.
- po co na lotnisko? na lotnisku odlatuje się, a my nigdzie nie lecimy
Z upływem czasu już na lotnisku zaczął mówić
- wiem, na pewno wiem że lecimy do Anglii ale przecież nie mamy pieniędzy do muzeum!
Start samolotu - euforia.
- nie mogę uwierzyć w to wszystko, to będzie mój najlepszy dzień życia
(Samolotem leciał, ale nie pamięta).
Londyn i muzeum. Jego marzenie.
Muzeum Historii Naturalnej.
Już pierwszego dnia chciał zobaczyć chociaż budynek z zewnątrz.
No to przylecieliśmy na kilka dni. 😋







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz