Krok trzeci - ludzie bezdomni poczyniony.
Zadatek jest.
Termin ustalony.
Od euforii, po strach.
Od radości, po panikę.
A w tym wszystkim nieznalezione kolejne lokum, a w tym pozostaniemy tylko kilka tygodni. I przerażenie bo jest ich niewiele.
A w tym w pracy tyle pracy, że przychodzę i padam na pysk. Po pracy nie nadaję się do niczego.
Taaaakk.
Badanie rezonansu głowy przełożone.
Zgodnie z moim przewidywaniem po prawie 280 dniach oczekiwania - zapisywałam się w maju ub.r. DOSTALAM kilka dni temu sms, urządzenie zepsuło się. Nowy termin nieznany. Pewnie dla NFZ byłoby dobrze, gdybym umarła. Zwolniłabym kolejkę.
Polska - to brzmi dumnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz