Czytam życiorys. Wpada mi w oczy jego data urodzenia.
Dwoje rodzeństwa.
O drugie ma tę samą datę urodzenia!
Trzecie... Trzecie też ma wpisany ten sam dzień!
W 1930 r. trojaczki??!!
Pomyłka??
Sprawdzam... nieeee, to prawda.
To musiała być wtedy jazda bez trzymanki!
I szok z zaskoczenia urodzić aż trójkę!!!
Moja babcia, która przed porodem dowiedziała się, że przyjdzie dwójka była w szoku ciężkim.
A trójka??? Zawał!!!!
Wykształcić wszystkich na tak mądre dzieci. Na profesora prawa, na historyka (ale brat był podobny do profesora!!!) i w tamtym czasie nawet córkęTeresę -również wykształcona pomagająca charytatywnie dzieciom i samotnym matkom - klik: (Teresa).
Profesor Strzembosz.
Wyjątkowy mądry człowiek, uwielbiam go słuchać.
W przeciwieństwie do ujadającej Stankiewicz, bo nawet panią jej nie nazwę. Na przekupkę się nadaje i sprzedawać na rynek. Wyjątkowo podła. Pasuje do swojej sekty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz