Podsumowania roku 2015 nie będzie.
Postanowień na Nowy Rok również.
Nałogów brak.
Zmobilizowanie do biegania jest.
Jak potrzeba samodyscyplina narzucona.
Bilansu zysku i strat więc brak.
Za to pora wziąć się za siebie z innej strony.
I będzie ciężko, bo wiem, jak to później będzie.
Nie ma że boli.
Rozpoczynam dziś 6 Weidera.
I niech moce mnie nie opuszczą przez 42 dni.
Na pohybel gnuśności własnej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz