Piątek - powrót ze żłobka.
Kwiatki i usypane dywany kwiatowe z blisko miliona płatków tulipanów. :))
Fotki z komórki, kolory nieprawdziwe, były bardzo intensywne.
drzewa w realu robią wrażenie, fotka nie oddaje klimatu ;)
i samolot złapany w kadr
poniżej, przy ulicy Roosevelta, kiedyś tu mama z nami chodziła na sanki
po drugiej stronie moich pleców plac zabaw
to co Tita uwielbia - wdrapywanie się:
oraz ucieczki
a skoro mowa o żłobku ...
jadłospis z ostatniego tygodnia
harmonogram zajęć na maj br.
a sobotnio ....
piknik UAM na Morasku
rzucamy kamieniem ...
Było wiele atrakcji dla dzieci, ale Tita jeszcze zbyt malutki.
I dla rodziców było co nieco. :P
i niedziela
młody popołudniowa drzemka
młody popołudniowa drzemka
Małpiata po rozbiciu mojego ulubionego naczynia, zrzuceniu skrzyneczki z szafy -
anioła zgrywa, że to nie ona ma takie ciężkie dupsko.
anioła zgrywa, że to nie ona ma takie ciężkie dupsko.
Wieczór (w tym prezydencki - wyborczy).
Luby pomknął na zakupy.
Wraca przed chwilą.
Zadowolony. Uśmiechnięty. Puste ręce.
- Gdzie zakupy? - pytam
Puknął się w głowę, obrócił się na pięcie i poszedł z powrotem.
I jak tu można Go nie kochać?? XDDD

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz