piątek, 24 kwietnia 2015

dialogi żłobkowe

Dzisiejsza rozmowa z przedszkolanką. Zaczęłyśmy o jelitówce

Dialog:
  • ja: niestety ale młody chce pić mleko, a to jest teraz niewskazane
  • Przedszkolanka: mama, trzeba zacząć przestać karmić
  • a dlaczego? czyli jakie mleko mam dać?
  •  inne
  • sztuczne? a dlaczego mam dać sztuczne, jak mam swoje?
  • teraz już w mleku nie ma tego, co rok temu
  • odwrotnie, stężenie przeciwciał jest porównywalne jak w okresie noworodkowym
  • bo lekarze mówią, że trzeba przestać karmić
  • lekarze muszą najpierw mieć wiedzę. Światowa organizacja zdrowia zaleca karmienie minimum do dwóch lat, a potem dalej
  • ... przedszkolanka coś tam duka
  •  będę nadal karmić. Jestem alergiczką i nie chcę by syn był w przyszłości.*
Innych argumentów przedszkolanka nie miała.

(*im dłużej karmienie, tym statystycznie ryzyko alergii w przyszłości jest mniejsze, zalecane karmienie piersią to jest 3 lata)


Więcej nie chciało mi się gadać. Zresztą nie było o czym, bo przedszkolance argumenty się skończyły.
Pediatra nie jest specjalistą od laktacji, jak dentysta nie jest chirurgiem, a proktolog ginekologiem - położnikiem. Niech każdy robi to, do czego ma specjalizację. A nie np.dentysta wypowiada się o karmieniu piersią (a wypowiada się dlatego, bo nie chce mu się szukać, jakie leki zaaplikować karmiącej matce, lepsza matka to niekarmiąca matka bo wtedy sztampowo jedzie).
I niech człek nie wtrąca się tam, gdzie nie powinien. Szczególnie krzewiąc herezje. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz