środa, 31 grudnia 2014

zdjęciowo na zakończenie roku

Moje miasto w pigułce w 2014.

Moje miasto.
Moje życie.
Moje miejsce.
<3


Pisałam już wcześniej, że uwielbiam?





 tu młody oczywiście - zestawienie wozów


Zanim zgubiliśmy czapkę.




widok od mamy z balkonu



częsty widok z mojego balkonu



wczoraj z mojej komórki - jakość tak beznadziejna, 
że naprawdę zmieniam aparat




Poszliśmy zobaczyć prawdopodobnie największy w Europie Bożonarodzeniowy Żłóbek. W Kościele, w którym gdy byłam ostatnio żegnałam mojego brata duchowego. Krzychna, pamiętam(*).
Zdjęcie daję z sieci, bo mój telefon zrobił takie fotki, że wstyd dodać.


Tam na dole po lewej stronie (zielony kolor) skakały 4 żabki.Tita był bardzo zainteresowany. Po prawej (tam gdzie zielony kolor) pływały kaczuszki. Ile osób wchodziło, ileż dzieciaczków. A tam i ruchoma owieczka, tu ruchome postaci - boków nie widać.

Zimno było okrutnie. Jak wracaliśmy do domu (po knajpie, gdzie młodzian szalał) było blisko -7.
hu hu ha

I ulubiony widok. Kocham. Kocham.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz