wtorek, 30 grudnia 2014

dziadek Jasiu by się załamał

Po drodze do knajpki zajrzałam wczoraj na jeden rynek w poszukiwaniu dyni.
Bo jeżeli gdziekolwiek kupić, to o tej porze roku tylko tam.

Pan polecił, kupiłam, zrobiłam.



Siedzimy w domu.
Włożyłam do miseczki. Młody zajada żółty ser (którym dzielił się z kotem).
Mówię mu, że mam dynię. Buch, wyrzucił żółty ser na bok.

Pierwsza miseczka. Zjadł. Popił mlekiem z piersi.

Dokładka. Druga miseczka. Zjadł. Popił mlekiem z piersi.

Dokładka. Trzecia miseczka. Zjadł. Popił mlekiem z piersi.

Dokładka. Czwarta miseczka jest w użyciu! o_O


PS. Dlaczego załamał?  Cytując Dziadka:  "w moich czasach karmiono tym świnie" ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz