czwartek, 11 czerwca 2015

Dylemat

Tita jest boski. I uwielbia zjeść. Dziś Luby się poskarżył, że zjadł mu śniadanie. I ogórka. Najlepiej najpierw z talerza obok wyjeść, a potem dopiero do własnego sięgnąć. :P
Wczoraj Luby mówi, by młody na prośbę podzielił się ciasteczkiem. Został odłamany bardzo bardzo ociupinki, ledwo, ledwo. Za mało by poczuć na języku.

Wczoraj młody tak wafle jadł (andruty). Odłamywał, podawał, ale na końcu było mu szkoda, że oddaje więc nawet spod buzi potrafił porwać i wpakować do swojej buzi.

Dzieli się dopiero wtedy jak jest najedzony.

Oglądamy filmiki na yotube. Nauka alfabetu. Jedno nas powaliło.
"I" jak .... Inspekcja Ruchu Drogowego. haha

Wczoraj plac zabaw. Ta choroba trochę naciągana, wyszłam z Młodym.
Zresztą syropu też nie dostawał, bo okazało się, że Luby strzaskał butelkę.
No i robię baby z piachu i słyszę:
- tata, a Antek mi powiedział, że jestem grubas!!! biegnie ze skargą kilkulatek
- bo włożyłeś piłkę pod bluzkę
chłopczyk myśli, myśli i w końcu pojął, rzekł: aha (ze zrozumieniem) i zawrócił jednak do zabawy z Antkiem
kulałam się ze śmiechu


Na tym placu Tita przyniósł mi telefon komórkowy. T-mobile, włączony. Pytam wkoło, czy ktoś nie zgubił. Raz, drugi. W końcu słyszę, że jakiś starszy pan tam był.
Patrzę w kontakty, dzwonię głuchaczem pod ostatni numer który niedawno zadzwonił.  Nikt nie oddzwania.
I dylemat. Co zrobić? Wziąć czy zostawić?
Jak zostawię może trafić się ktoś, do kogo się przyklei.
Jak wezmę będzie miał kilka km do mnie po odbiór.
Zabrałam.
Pokręciłam się po placu, potem po skwerze i ruszyłam wolno do domu.
W końcu telefon zadzwonił.
Z marszu jakaś agresywna kobieta na mnie naskoczyła. Skąd mam telefon!! No wiecie ..

To był telefon jej taty. Zestresowany przyjechał po niego. Pogadaliśmy sobie (starszy pan miał z 60 lat hehe). Jakbym siebie niedawno widziała, jak zgubiłam służbówkę. Wszystko w życiu jest pożyczone. Mi ktoś oddał, ja komuś oddałam. I tak ma być.
Ale do teraz nie wiem, jak powinnam postąpić. Głupio tak z cudzą komórką iść....

Najpierw czekam na jutro. Egzamin zawodowy Starszego. I wyniki w sierpniu.

A potem będę czekać na poniedziałek. Nawet podekscytowana.

I Tadzinka dziś widziałam. :)))))


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz